Pod koniec lat dziewięćdziesiątych miałem okazję zderzyć się po raz pierwszy z kawałkiem Smells Like Teen Spirit, który został wykorzystany jako podkład do bardzo niecenzuralnych nagrań grupy Huta.99. Gitarowy riff i wejście na perkusji był tak charakterystyczne, że gdy kilka lat później wziąłem do rąk gitarę i podłapałem jak buduje się riffy, to pierwszą rzeczą zagraną „ze słuchu” było właśnie to intro. Dzisiaj, 35 lat po premierze, album wywołuje we mnie mieszankę zupełnie innych emocji.